Bardzo często odpowiadam na pytania: Kiedy powinno się pójść z dzieckiem do logopedy? Czy nie jest za wcześnie? Czy naprawdę jest to potrzebne?

Trudno jest w kilku zdaniach odpowiedzieć na te pytania, dodatkowo nie widząc dziecka. Jest jednak kilka sytuacji, w których należy odwiedzić logopedę zawsze i jak najszybciej.

  1. Maluszek ma problemy z karmieniem – krztusi się, nie może uchwycić brodawki, męczy się podczas ssania, pokarm wycieka mu kącikami ust, używa dużo siły do ssania (karmienie jest bolesne), nie ssie, tylko kąsa brodawkę albo smoczek butelki, słabo przybiera na wadze albo wręcz spada z wagi, ma kolki.
  2. Dziecko śpi z otwartą buzią – usta podczas snu powinny być zamknięte. Jedyny moment, kiedy dziecku może się zdarzać oddychać w nocy przez usta, to czas choroby, szczególnie kataru. Natomiast trzeba zwrócić uwagę, czy taki nawyk nie został także po wyzdrowieniu.
  3. Dziecko wysuwa język między zębami podczas mówienia – czegokolwiek byś na ten temat nie usłyszała, to nigdy nie jest norma. Nie ma żadnej głoski w języku polskim, którą wymawiamy z językiem między zębami. I z tego się nie wyrasta, co więcej, jeśli mówienie międzyzębowe utrzymuje się długo, terapia w wieku przedszkolnym lub co gorsza, szkolnym, również trwa długo. Dlatego nie czekaj z konsultacją w tym wypadku, nawet jeśli mówimy tu o kilkumiesięcznym czy rocznym dziecku..
  4. Macie problemy z rozszerzaniem diety – dotyczy to zarówno malucha przy pierwszych próbach jedzenia pokarmów stałych, jak i starszych dzieci. Każde problemy z jedzeniem, które trwają dłużej (kilka tygodni) i nie są wynikiem choroby, powinny być skonsultowane z logopedą specjalizującym się w terapii karmienia. Sprawdzi on, czy np. powodem odmowy jedzenia pokarmów stałych nie jest zbyt krótkie wędzidełko lub inne problemy z ruchomością języka, sprawdzi odruchy i funkcje w zakresie twarzy.
  5. Masz wrażenie, że mowa się “cofnęła” lub od pewnego czasu się nie rozwija – dzieci z reguły rozwijają się skokowo, czyli widać przyrost, potem chwila przerwy, potem znowu zauważamy rozwój. Problem zaczyna się wtedy, gdy ta “chwila” robi się zbyt długa lub dziecko przestaje używać słów, które wcześniej opanowało.
  6. Macie problemy z odstawieniem smoczka – być może zbyt silny odruch ssania przeszedł w nawyk, być może ssanie smoczka jest dziecku do czegoś potrzebne. Logopeda pomoże znaleźć przyczynę. A kiedy najlepiej odstawić smoczek? Od około 6. m-ca życia do roku, jeśli dziecko jest starsze, to jak najszybciej. Generalnie zasada jest taka, że im wcześniej, tym lepiej. Ale uczulam – nic na siłę. Jeśli dziecko używa smoczka, bo w ten sposób najlepiej wycisza swoje emocje, skorzystajcie z pomocy specjalisty, który pomoże przejść przez proces odsmoczkowania. Często zdarza się, że smoczek jest zastępowany przez kciuk, kołderkę, pieluszkę, a to także jest ssanie i utrwalanie złych nawyków, tylko przedmiot do ssania jest inny.
  7. Dziecko mówi nosowo, pomimo że nie ma kataru – może to świadczyć np. o podśluzówkowym rozszczepie podniebienia. Podśluzówkowym, czyli takim, którego na pierwszy rzut oka nie widać, bo jest przykryty zdrową tkanką. O takim rozszczepie może też świadczyć ulewanie przez nos podczas karmienia w okresie noworodkowym i niemowlęcym.
  8. Dziecko nawykowo oddycha przez ustanawykowo, czyli zawsze. Podczas snu, zabawy, nauki, oglądania bajki, w kąpieli, na dworze i gdzie jeszcze wymyślimy. Prawidłowy tor oddychania to oddychanie przez nos. Długotrwałe oddychanie przez usta niesie za sobą takie konsekwencje, jak: zmiany w wyglądzie twarzy, nieprawidłowo wysklepione podniebienie, nieprawidłowości w rozwoju górnej szczęki, ślinienie się, infekcje górnych dróg oddechowych, problemy z koncentracją (na skutek niedostatecznego dotlenienia mózgu), a nawet wady postawy.
  9. Dziecko odzywa się wyłącznie w wybranym, znanym sobie otoczeniu lub do wybranych osób – oczywiście nie jest tak, że dziecko w nowym środowisku musi od razu nawiązywać kontakty ze wszystkimi, być śmiałe i wygadane. Ale jeśli chodzi do przedszkola już kilka tygodni i w placówce do nikogo się nie odzywa, choć w domu komunikuje się zgodnie ze swoim wiekiem, to jest to powód do niepokoju. Tak samo wówczas, gdy rozmawia wyłącznie z tymi samymi osobami w domu, np. rozmawia z rodzicami, a z dziadkami, czy często widywaną ciocią już nie. Mówię tu o takiej sytuacji, gdy dziecko potrafi się bez przeszkód komunikować, ale robi to tylko w wybranym otoczeniu lub tylko do wybranych osób.

Pamiętajmy tylko, aby wybrać odpowiedniego logopedę, czyli takiego, który zajmuje się dziećmi w wieku waszego malucha.

Tutaj opisałam objawy, przy których zawsze trzeba szukać pomocy. Są też jednak objawy, które zależą od wieku dziecka. Jeśli chcesz o nich poczytać i mieć je pod ręką, aby kontrolować rozwój mowy swojej pociechy, zapisz się na listę zainteresowanych e-bookiem “Kiedy do logopedy?”, który ukaże się już wkrótce 🙂 Po potwierdzeniu zapisu otrzymasz spis treści ebooka – zapewniam, będzie co czytać 🙂