Będą to życzenia bardziej dla mnie, niż dla innych. Bardzo lubię, gdy spełniają się moje marzenia. A mam takie jedno duże marzenie: chciałabym, żeby trafiały do mnie tylko te Dzieci, których problemom z mową nie dało się zapobiec wcześniej. A śmiało mogę powiedzieć, że 3/4 dzieci, które chodzą do mnie na terapię, nie musiałoby do mnie trafić, albo terapia trwałaby znacznie krócej, gdyby spotkały się z logopedą dużo wcześniej.

Życzenia noworoczne zwykle charakteryzują się tym, że są i potem już o nich nie pamiętamy. Sama tak miałam, dlatego od kilku lat nie robiłam żadnych postanowień ani nie uważałam 1. stycznia za jakiś specjalny początek nowego. Tym razem zmieniam ten swój zwyczaj. Początek tego roku jest jednocześnie początkiem pewnych moich działań. Bo to, że ja mam marzenie nie oznacza, że ono samo się spełni 🙂

W związku z tym zamieniam to moje marzenie na plan: będę uczyć o tym, jak wygląda rozwój mowy dzieci od samego początku, od narodzin. Ja wiem, że sama moja chęć nie zmieni świadomości Rodziców, Dziadków, Lekarzy i Nauczycieli. Logopedia jest młodą nauką w Polsce, nie ma nawet skończonych 60 lat, a najnowsza wiedza nie przedarła się jeszcze do zwykłych ludzi. Nadal pokutują stwierdzenia, że chłopcy mówią później, a do trzech lat Dziecko nie musi mówić wcale. Nadal często słyszę, że z wad wymowy się wyrasta, a zresztą z wadami też da się żyć. Nadal przekonuje się mnie, że smoczek i butelka nie szkodzą dziecku, a zupkę zmielimy, bo tak łatwiej Dziecku zjeść. Ale jednocześnie słyszę od Rodziców, że nikt nie zwrócił im uwagi na to, że coś jest nie tak, a oni po prostu nie wiedzieli. W pełni to rozumiem, Dzieci nie rodzą się z instrukcją obsługi, a z nawału różnych informacji trudno czasem wyłapać te prawdziwe. Dlatego chcę dla Was zostać źródłem takich informacji.

Czego możecie się spodziewać?

  • większej aktywności na blogu, FP i w grupie – nowe artykuły, live’y, wyzwania;
  • newslettera – oczywiście dla chętnych 🙂 ale od razu uprzedzam – odbiorcy listów ode mnie będą mieli z tego korzyści nie tylko w postaci wiedzy, ale będą otrzymywać niespodzianki, do których nikt inny nie będzie miał dostępu;
  • materiałów do pobrania – gotowych gier, propozycji zabaw, checklist, scenariuszy zajęć dla nauczycieli w przedszkolach czy początkujących logopedów;
  • informacji z placu boju, a będzie to ciężki bój, ponieważ piszę książkę 🙂 , a właściwie nie jedną, tylko trzy i idzie mi to tak sobie, bo mam bardzo ograniczony czas, jak każda chyba pracująca matka 🙂
  • warsztatów dla Rodziców z Dziećmi, które testowałam w zeszłym roku.

Myślę też czasem o webinarach, ale te chwilowo muszę odłożyć, bo nie cierpię na nadmiar czasu 😛

Wrócę do tego wpisu za rok i sprawdzę, ile zrobiłam. Wiem, że na pewno nie będzie tak, że za rok już nie usłyszę: “ma czas”, “każde dziecko rozwija się w swoim tempie”, “na pewno się rozgada” i najbardziej dla mnie niepoważne “jeszcze zatęsknisz za ciszą”. To, co sobie założyłam, to praca na lata. Nie ma na co czekać, zaczynam 🙂

Polub mnie na Facebooku